Przeglądam profile, czytam opisy, oglądam fotki i dochodzę do wniosku, że zdecydowana większość osobników ma problem z narcyzmem. To ludzie zagubieni, bezkrytyczni, niedowartościowani, szukający aprobaty i potwierdzenia u innych, że są wartościowi. Jako, że w dzisiejszych czasach wszyscy są najlepsi, a przynajmniej za takich się uważają, oni chcą być najlepsi z najlepszych. Katują się na siłowniach, zarzynają się dietami, tańczą, śpiewają, recytują, garnki lepią... itd. itd. Poświęcają mnóstwo energii i czasu tylko po to, aby podobać się innym. Karmią się każdym obcym spojrzeniem, komentarzem w stylu "jesteś ekstra!", zapominając o tym, że uroda przemija, a te drobne dowartościowania nie rozwiążą ich problemów, bo narcyzm to problem osobowościowy, którym powinien zająć się fachowiec.
Mięśnie faktycznie atrakcyjnie wyglądają i przyciągają uwagę, ale co z tego, gdy ich właścicielem jest mały, zagubiony chłopiec, który za wszelką cenę próbuje poprawić sobie niską samoocenę.
Chętnie popolemizuję z Wami na ten temat.
Tyle o innych, teraz kilka słów o mnie.
Jestem sparowany. Ze swoim facetem stanowimy parę z całkiem niezłym stażem i szukamy nowych znajomych, kumpli, a kto wie, może i przyjaciół. Wszystko wyjdzie w praniu :)
Uwielbiamy podróże i wypady za miasto. Cenimy dobre kino, ciekawą sztukę i fascynującą książkę.
Wbrew obiegowym opiniom na Fellow można poznać ciekawych ludzi. Wiemy to, bo znamy takich i liczymy na takie znajomości.
Można do nas pisać:) Nie gryziemy, czasami tylko połykamy w całości :P
Zdecydowanie łatwiej nas spotkać w Warszawie, ale w weekendy bywamy na Podlasiu.
Z ciekawostek... jeden z nas ma świra na punkcie męskiej bielizny:-)
http://www.flickr.com/photos/seobean/
Na koniec cytat z opisu profilu Mentos3D, który dał mi do myślenia: "Pojęcie "związek otwarty" jest tak samo logiczne jak "szczelne sito", a szczycenie się byciem w "związku otwartym" x lat - to tak jakby szczycić się posiadaniem psa którego codziennie wyprowadza na spacery ktoś inny dla naszego świętego spokoju... Też mi osiągnięcie... "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz