piątek, 2 stycznia 2015

Bafka

Komp padl definitywnie.
Na nowy musze jeszcze ze 2 miesiace poczekac (trzeba nazbierac kase). Na razie poki co korzystam goscinnie z komputera ktoregos z chlopakow (jak mnie dopuszcza).
Brak kompa ma tez swoje dobre strony, bo np wiecej czasu mam na czytanie zwyklych ksiazek. No i bardziej tesknie za niektorymi z was.

Tymczasem bardziej doskiwera mi ostatnio brak seksu i czulosci. Choc jak tak szczerze sie nad tym zastanowic, to wszystko co sie dzieje na zewnatrz jest odbiciem tego co wewnatrz. A tym samym wniosek nasuwa sie sam. To ja sama znowu mam problemy z kochaniem samej siebie, znowu sie czegos boje i przed czyms uciekam, choc nieswiadomie. Pierwszym krokiem do zmian jest jednak zawsze spojrzenie prawdzie w oczy. I przyznanie sie przed sama soba do pewnych rzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz