Posłuchaj, potem czytaj. To nie jest ścieżka dźwiękowa do opisu :)
https://www.youtube.com/watch?v=WTrNsAsjEmY
Jaki jestem? Zawsze myślałem, że nieśmiały. Jednak założyłem tu konto i szybko przestałem taki być. Niestety mam już za sobą etap uroczej wstydliwości i rumieńców na randce (tak, zdecydowanie wolę to określenie od suchego "spotkania"). Zamiast tego możemy normalnie porozmawiać jak ludzie, poznać się. Bywam wredny, kąśliwy, zauważam zbyt wiele rzeczy, z drugiej strony jest we mnie wielki strach przed urażeniem drugiej osoby. Jestem cholernie pamiętliwy i chociaż nie chowam długo urazy, bo przecież to wyniszczające, to jednak jakaś zadra zawsze zostanie. Czego teraz bardzo żałuję, a kiedyś z pewnością docenię, u mnie emocje widać jak na dłoni. Kiedy jestem wściekły - przeklinam i mam ochotę mordować, kiedy jestem radosny - śpiewam i sam się do siebie uśmiecham, kiedy jestem smutny - mam ochotę na długie tygodnie zaprzyjaźnić się z kołdrą, i tak dalej i tak dalej. Teraz tego nie lubię, szczególnie kiedy jestem tutaj, wśród wielu brodzików emocjonalnych, osób, których wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, ale kiedyś, wiadomo. Wiele rzeczy przeżywam intensywnie. Właściwie całe moje życie jest intensywne, co czasami męczy, bardzo męczy.
Z bzdetów - zodiakalny skorpion, w enneagramie 4w3.
Co lubię? Filmy, mnóstwo filmów. Na pewno o tym możesz ze mną porozmawiać, jeśli chcesz zagadać, a nie wiesz jak. Uwielbiam Helenę Bonham Carter i Tildę Swinton. Filmy Tima Burtona, Quentina Tarantino, Wesa Andersona, Pedro Almodovara, Xaviera Dolana, chyba też Davida Finchera. Możesz też wspomnieć o muzyce, którą uwielbiam pod niemal każdą postacią. Seriale? Też się znajdą, obecnie oglądam Czystą krew, czekam na piąty sezon Gry o tron, chwilowo znudziłem się czwartym sezonem American Horror Story. Jednak jakiś sentyment do Jessiki Lange wciąż jest. Książki... tymczasowo poszły w odstawkę, czego żałuję, ale mam ogromną nadzieję, że wkrótce wcisną się między wyżej wymienione elementy. I mam nadzieję, że to nie będą jedynie książki do egzaminów.
Uwielbiam także mądre cytaty z filmów i książek i w ogóle takie sentencje, którymi później szafuję na lewo i prawo. Zazwyczaj kiedy przyjaciele mi się z czegoś zwierzają. Kocham wtedy ich miny. Podobnie mam z analizowaniem tekstów piosenek, które wpadły mi w ucho. Te emocje, kiedy sam sobie dopowiadam, że piosenka jest właśnie o mnie... :)
Czego nie lubię? Może najpierw kogo. Mianowicie emocjonalnych popaprańców, jak i ludzi, którzy nie są tak mądrzy jak myślą, że są. Oczytanych chłopców, którzy mając dwadzieścia (kilka?) lat zachowują się jak starcy, którzy przeżyli dwie wojny światowe, którzy nigdy nie potrafią wyluzować i zaszaleć. Nienawidzę ludzi wciśniętych w formy, przez które nie potrafią być sobą, tylko udają ciągle kogoś innego. Ludzi bez empatii i notorycznych kłamców wierzących we własne kłamstwa. I gierek. Wiem, trudno ich uniknąć, ale za to łatwo można przesadzić, testując i sprawdzając cudzą wytrzymałość.
Nie lubię długiej pisaniny na fellow. Jeśli złapię z kimś kontakt i dobrze mi się z nim tutaj rozmawia, chcę szybko poznać go na żywo. Bo przecież na żywo jesteśmy zupełnie inni i po cholerę marnować czas na pisaninę? A jeśli randka będzie udana i tylko potwierdzi to, co było tutaj, tym lepiej!
Nie przepadam za "xD", skrótami "lol", "omg", "Cb" "wgl" i tak dalej, są po prostu szpetne i dziecinne :)
Nie lubię też cebuli i czosnku.
Co jeszcze musisz wiedzieć? Bardzo rzadko odzywam się pierwszy. To nie odstawianie księżniczki, raczej ostrożność i chęć omijania takowych. Przepraszam, mam po prostu traumę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz