Taki "odwiedzacz"... Das heisst -> Jeśli często mnie u siebie widzisz, coś mnie intryguje...
Na wstęp i przestrogę :D
https://www.youtube.com/watch?v=NfnVw0QuHDE&feature=youtu.be&t=1m
Wczytaj się, proszę. To te słowa mają wartość, nie moje foty...
Żyjesz z dnia na dzień, ale czujesz, że Twoja egzystencja pozbawiona jest głębszego sensu... Głębszego tchnienia... Nie możesz przestać o tym myśleć i choć zarzucasz się stertą prozaicznych spraw... Tęsknisz... podświadomy krzyk Twojej duszy szuka naczelnej wartości Twojego życia... Jaką jest bliskość, poczucie troski, opieki, wierności, zaufania... Bycia dla siebie na przekór wszystkiego i wszystkich... Budowanie wspólne powolnej acz trwałej i nieprzemijającej komunii serc i dusz...
Nie musisz budzić się samotnie... I pić kawy do lustra... Wychodzić obojętnie z domu, bez pocałunku czy spojrzenia drugiej osoby szepczącego "Kochanie! Oby to był cudowny dzień!" Możesz poczuć jak to jest myśleć o kimś przez cały dzień i wracać do domu... Zostać przypartym do ściany od progu i przytulonym... Pocałowanym... Nieustannie zaskakiwanym pięknem życia i uczucia...
Czy właśnie tak się czujesz?
Życie nie musi być puste i szare...
Może być szalone i pełne miłości!
Jeśli czujesz podobnie - napisz. Nic nie tracisz, możesz zyskać wiele!
Samotny...
Nie-zdesperowany...
Wierny...
kochający...
Ale także:
wielbiciel sneak...
sexu...
spacerów...
zakupów...
pocałunków...
Poznaj... Warto!
Ponad wszystko wariat :D
Mile widziani ludzie pozytywnie pierdolnięci...
Taki dziwny człek...
Co miłością chciałby darzyć...
I troską...
I wiernością...
Aż po pijanych grabarzy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz